Obchody 78 rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego w Biłgoraju

Uroczystość została zorganizowana przez Koło ŚZŻAK Okręg Zamość Rejon Biłgoraj, Burmistrza miasta Biłgoraj, Parafię pw. Św. Jerzego w Biłgoraju,  GRH „WIR”.Rozpoczęła ją Msza św. odprawiona w intencji Powstańców Warszawskich i Ojczyzny w kościele pw. św. Jerzego w Biłgoraju o godz.16.00, celebrowana przez proboszcza ks. Romana Sawica. Następnie uczestnicy prowadzeni przez orkiestrę dętą Biłgorajskiego Centrum Kultury pod batutą Pana Pawła Stelmacha w szyku zwartym przeszli na skwer „Solidarności” pod Pomnikiem Armii Krajowej Obwodu Biłgoraj. Punktualnie o godzinie „W” 17.00 dźwięk syreny przenośnej obsługiwanej przez członka ŚZŻAK Okręg Zamość Pana Jana Palucha rozpoczął uroczystości przy pomniku.

Uroczystości poświęcone 78 Rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego w części historyczno- patriotycznej, przeprowadzono zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Podniesienia Flagi na maszt dokonała GRH „WIR” im. Konrada Bartoszewskiego. Asystę  honorową sprawowała wielopokoleniowa reprezentacja społeczności lokalnej: Grupa Rekonstrukcji Historycznej „WIR”, harcerze z 13-ej, Starszo harcerskiej  drużyny „Pochodni” im. phm Tadeusza Iwanowskiego Neya, a także uczniowie Prywatnej Szkoły Podstawowej w Biłgoraju. Po uroczystym podniesieniu flagi i zaśpiewaniu Hymnu Tomasz Książek w imieniu organizatorów powitał zebranych uczestników uroczystości, a następnie w trakcie uroczystości wygłosił okolicznościowe przemówienie — poniżej.

W sposób szczególny powitane zostały Rodziny Żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego – Armii Krajowej, także BCh, Żołnierzy Niezłomnych, żołnierzy wszystkich frontów II wojny światowej walczących o wolną niepodległą i suwerenną Polskę.

Duchowieństwo reprezentowane było przez ks. Romana Sawica prob. par. pw. Sw. Jerzego w Biłgoraju, ks. ppor. Karola Wilkiela, kapelana.25 brygady WOT w Zamościu, ks. Macieja Nizio – wnuka żołnierza Obwodu Biłgorajskiego Armii Krajowej. Na uroczystości obecna była również Pani Beata Strzałka poseł na Sejm RP.

Władze samorządowe powiatu, miasta i gminy Biłgoraj reprezentowali: Starosta Biłgorajski Pan Andrzej Szarlip, Przewodniczący Rady Powiatu Pan Marian Kurzyna, Burmistrz miasta Biłgoraj Pan Janusz Rosłan, Przewodniczący Rady Miasta Biłgoraj Pan Andrzej Łęcki, Wójt Gminy Biłgoraj Pan Wiesław Różyński, oraz radni powiatu i miasta Biłgoraj. Licznie stawiły się poczty sztandarowe, delegacje i organizacje kombatanckie, obywatelskie, szkolne,  związkowe,  samorządowe  i  pozarządowe. Nie zawiodły służby mundurowe. Obecny był Komendant Powiatowy Policji w Biłgoraju inspektor  Marek Jamroz, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju brygadier Tomasz Kozioł. W uroczystości uczestniczyła także  młodzież szkolna, harcerze, kibice Biłgorajskiego Klubu Sportowego „ Łada” , Biłgorajskie Kluby Motocyklowe.

Ważną częścią  uroczystości było złożenie przy Pomniku Żołnierzy Armii Krajowej kwiatów i wieńców. Bardzo pozytywnie odebrane przez uczestników uroczystości były artystyczne obrazki sceniczne składane w hołdzie Powstańcom Warszawskim, przez młode pokolenia Polaków. Były to pełne dziecięcego wigoru i patriotyzmu  piosenki  „Warszawskie Dzieci”, oraz  „Dziś idę walczyć mamo” w wykonaniu zespołu wokalnego Prywatnej Szkoły Podstawowej w Biłgoraju  w składzie  Hania Dybiak lat 6, Zosia Gura lat 7, wychowanki Przedszkola Integracyjnego Bambini,  oraz Michalina Mosur lat 8, Kornel Setlak lat 8, Julia Wach lat 10 lat, Amelia Dybiak lat 10 lat, Mikołaj Oszajca lat 10, Nadia Gura  lat 12. Uczniowie  Prywatnej Szkoły Podstawowej Pani Dyrektor Justyny Wąsali –Góra. Równie wspaniale zabrzmiała piękna nostalgiczna pełna miłości piosenka pt. -„Warszawo ma” w wykonaniu Pani, Michaliny Lipińskiej, z opracowaniem artystycznym i  akompaniamentem p. Jarosława Kloca.

Wspólna sesja zdjęciowa przy Pomniku Armii Krajowej w Biłgoraju zakończyła obchody 78 rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego w Biłgoraju. Serdecznie dziękujemy za wspólne, godne uczczenie pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego.

Poniżej treść okolicznościowego przemówienia Prezesa Tomasza Książka:

Szanowni Państwo – Drodzy Biłgorajanie

Na przestrzeni wieków, polskiej historii walki z najeźdźcami i zaborcami o nasze ziemie, obecność na mapie, o język, kulturę i religię, o wolność, niepodległość i suwerenność,   kluczem łączącym,  walczące pokolenia,  były i są powstania  zbrojne.

Polskie Powstania to specyficzny  genotyp wolności, wpisany w polską niepokorną duszę,  pokoleniowego obowiązku, walki ze zniewoleniem. Nasze polskie  Powstania sprzeciwu, dotyczyły zawsze tych samych, agresywnych sąsiadów,  Rosji i Niemiec. Jednym  z ostatnich, takich zbrojnych powstań, XX wieku mające charakter narodowy, było Powstanie Warszawskie,  które wybuchło 1.sierpnia 1944 roku w Warszawie.                                     

Powstanie Warszawskie, miało przynieść wolność, całemu krajowi, i wszystkim Polakom, było  próbą ocalenia kraju,  przed zastąpieniem okupacji niemieckiej, okupacją sowiecką.

Szanowni Zebrani

Spotkaliśmy się dzisiaj, by uczcić, pamięć bohaterów  tragicznych i  heroicznych wydarzeń z przed 78 lat,  pokolenia,  Kolumbów naszych ojców, uczestników Powstania Warszawskiego.

Na przestrzeni wieków,  polskiej historii, walki  z najeźdźcami i zaborcami, o nasze ziemie, obecność na mapie, o język, kulturę i religię, o wolność, niepodległość i suwerenność,   kluczem łączącym,  walczące pokolenia,  były i są    powstania  zbrojne.

Polskie Powstania to specyficzny  genotyp wolności, wpisany w polską niepokorną duszę,  pokoleniowego obowiązku, walki ze zniewoleniem. Nasze polskie Powstania sprzeciwu, dotyczyły zawsze tych samych, agresywnych sąsiadów,  Rosji i Niemiec.  

 Jednym  z ostatnich, takich zbrojnych powstań, XX wieku mające charakter narodowy, było Powstanie Warszawskie,  które wybuchło 1.sierpnia 1944 roku w Warszawie.                                     

Powstanie Warszawskie, miało przynieść wolność, całemu krajowi, i wszystkim Polakom, było  próbą ocalenia kraju,  przed zastąpieniem okupacji niemieckiej, okupacją sowiecką.

W ciągu 63 dni, sierpnia, i września, ważyły się losy nie tylko  Warszawy,  ale i całej  Polski.

Warszawa była jedyną okupowaną przez Niemców stolicą Europy, która przeżyła, taki zryw bohaterów. Świadomość celów, walki toczonej, z niemieckim okupantem, stała się jednym z podstawowych źródeł siły społeczeństwa lat okupacji.

Walkę o wolność, i suwerenność państwa, w okupowanej Warszawie, utożsamiano wówczas, również z walką o prawa ludzkie, godność człowieka, szczególnie w kontekście, okupacyjnego terroru Niemców. Polacy wierzyli, że dojdzie, do otwartego zbrojnego i powszechnego, wystąpienia społeczeństwa polskiego,  przeciwko okupantom, w walce o wolność.

Wobec zbliżającego się frontu wschodniego, i Armii Czerwonej chcąc wystąpić wobec Sowietów, w roli gospodarzy, emigracyjny rząd RP zdecydował, o przeprowadzeniu akcji „Burza”. „Naród, który chce żyć w wolności, nie może być biernym w momentach, w których decydują się jego losy” wyjaśniał przyczyny wydania rozkazu o rozpoczęciu Powstania, gen. Tadeusz Komorowski „Bór”, komendant główny AK.

1 sierpnia 1944 roku warszawiacy w imię wolności i sprzeciwu wobec obcej przemocy chwycili za broń. Dali światu sygnał, że Warszawa walczy.  Zryw powstańczy, był częścią akcji  „Burza”, którą Armia Krajowa, prowadziła na terenie całego kraju. 

Należy pamiętać, że w tym czasie,  front wschodni decyzją Stalina,  zatrzymał się na prawym brzegu Wisły, poza strefą walk.

Stalin z premedytacją, czekał na  upadek Powstania, po to by Niemcy, mogli wymordować, jak najwięcej Polaków, szczególnie polskiej inteligencji, a także zburzyć Warszawę. W praktyce, Stalin stał się sojusznikiem  Hitlera. 

Do Powstania przystąpiło ok.23.tys. żołnierzy AK. Niemcy dysponowali ok.50.tys. armią, bardzo dobrze uzbrojonych żołnierzy, również lotnictwem, i bronią pancerną.  By chronić Wehrmacht, przed  zadaniami  brudnej roboty, Niemcy posłużyli się  oddziałami SS  policją, a także,  obcojęzycznymi kolaboranckimi, formacjami wojskowymi ze wschodu, które okazały się szczególnie wrogie, i brutalne w stosunku do Polaków.   

Wśród oddziałów kolaborujących z Niemcami szczególnie złą sławę zdobyli cudzoziemcy służący w Brygadzie ROA czyli Ruskaja  Oswoboditelnaja Armija, i RONA Ruskaja Oswoboditelnaja Narodnaja Amija, a także ukraińskie oddziały SS.  Galizien, nazywane przez Polaków „Własowcami lub Kałmukami”.

Rozkaz Hitlera brzmiał jednoznacznie. „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią. W ten sposób, ma być stworzony, zastraszający przykład, dla całej Europy”.

Niemiecki strateg, Rafał Lemkin, usprawiedliwiając ludobójstwo  uzasadniał jednym z głównych celów, niemieckiego narodowego socjalizmu tj. ochroną niemieckiej krwi, i zdobyciem „przewagi biologicznej”. Tak więc w przypadku niepowodzeń  w toczonej wojnie,    masowe zbrodnie  jako jena z form walki byłyby usprawiedliwione. Na zdobytych przez Niemców, terenach miasta Między 5 a 7 sierpnia 1944 r. na ulicach, parkach, w podwórzach, domach, fabrykach i szpitalach,  warszawskiej Woli, doszło do bezprzykładnej w dziejach II wojny światowej, zaplanowanej i zorganizowanej masakry, ludności cywilnej.

Nawet w obliczu przegranej wojny, w sierpniu 1944 roku Niemcy bardzo gorliwie wykonywali  bandycki rozkaz Hitlera. Niemieckie szwadrony śmierci dokonały rzezi na niewinnych ludziach, wyciąganych  z mieszkań, całymi rodzinami. Obok kobiet, byli również  ludzie chorzy, dzieci i niemowlęta.

Niemcy przy użyciu broni ręcznej, granatów, karabinów maszynowych, a  nawet czołgu, z zimną krwią mordowali, wymieniając  przegrzewające się lufy karabinów maszynowych. Mordowano ludność cywilną, dom po domu, ulica po ulicy…

Po dokonaniu mordu, domy plądrowano i palono. Bardzo często, ,palono ludzi żywcem, nie pozwalając im ich opuścić. Z części ludności tworzono tzw. „żywe tarcze” w celach osłony żołnierzy niemieckich, atakujących, barykady powstańcze.

Nie chcąc epatować  Państwa skrajnymi przykładami dehumanizacji istoty ludzkiej, jaką jest człowiek, ze zwierzęceniem sadyzmem i ludobójstwem, niemieckich oficerów, a  także szeregowych żołnierzy. Przytoczę  kilka,  łagodniejszych  fragmentów relacji,  uczestników tragicznych wydarzeń, ofiar cudownie uratowanych, z pogromu Woli, oraz zachowania i  reakcji morderców.

Egzekucje przy ul. Młynarskiej, wspominała ówczesna mieszkanka Woli, Janina Rozińska: „Razem z dziećmi znalazłam się w zajezdni,  w tłumie ok. 200 osób, przeważnie kobiet i dzieci, oraz kobiet ciężarnych.  Z karabinu maszynowego, Niemcy otworzyli ogień do naszej stłoczonej grupy. Po pierwszej salwie, ze stłoczonego tłumu, zaczęli się podnosić ranni,  wówczas Niemcy, rzucali w tłum granaty ręczne […]. Aż do zmroku, Niemcy podchodzili do leżących, dobijając rannych. Celując do poruszających się,  żartami i śmiechami, komentowali rekcje mordowanych, zwłaszcza gdy ranny, został trafiony. 

Relacja pani Wandy Lurie, posługującej się językiem niemieckim.
„W grupie, w której byłam, było wiele dzieci po10–12 lat, często bez rodziców. Błagałam otaczających nas Niemców, by ratowali dzieci i mnie. Któryś z nich zapytał, czy mogę się wykupić. Dałam mu trzy, złote pierścionki. Wziął je, lecz kierujący egzekucją oficer, kazał mi dołączyć do grupy, idącej na rozstrzelanie. Zaczęłam go błagać o życie dzieci, mówiłam o honorze oficera. Odepchnął mnie tak, że się przewróciłam. Widział, że jestem w zaawansowanej ciąży. Potem uderzył i pchnął mojego starszego synka, wołając: prędzej, prędzej, ty polski bandyto! Szłam w ostatniej czwórce, wraz z trojgiem dzieci do miejsca egzekucji. Dzieci szły płacząc. Starszy widząc zamordowanych, krzyczał, że nas zabiją. W pewnym momencie, oprawca stojący za nami strzelił  synkowi w tył głowy, następne strzały, ugodziły młodsze dzieci. Potem strzelano do mnie. Przewróciłam się”, zeznawała Wanda Lurie, w 1946 r. przed Okręgową Komisją, Badania Zbrodni Niemieckich.

Kula trafiła p. Wandę w kark, przeszła przez dolną część czaszki, i wyszła przez prawy policzek, wybijając kilka zębów. Podczas dobijania, otrzymała jeszcze trzy postrzały, w obie nogi. Ciężarną Wandę Lurie przywaliła sterta trupów. Pod wieczór, jeden z żołnierzy niemieckich, szukając kosztowności, stanął na jej ciele, uszkadzając lewą kostkę i krusząc obojczyk. Po wielu godzinach, dzięki pomocy innych ocalonych, dotarła do kościoła św. Wojciecha, a następnie do obozu w Pruszkowie, i szpitala w Leśnej Podkowie. 20 sierpnia w 1944r urodziła syna.  Inna relacja

W szpitalu przy Wolskiej dochodziło  do wielu niemieckich gwałtów i morderstw.  „8 sierpnia SS-mani, gen. Dirlewangera przyprowadzili dwóch powstańców, w wieku ok. 18 lat, kazano im zdjąć buty, porwano na nich koszule, mundury wojskowe, zerwano czapki.  Uczyniwszy z nich oberwańców, kazano im trzymać między sobą polską flagę, po czym fotografowano ich,  następnie zostali powieszeni, na drzewie między kuchnią a oddziałem dla chorych, i znowu fotografowano, wspomina, kierownik gospodarczy szpitala, Włodzimierz Włodarski. Zdjęci zostali dopiero po kilku godzinach, po wielokrotnych, interwencjach polskiej dyrekcji szpitala”

Ten sam Szpital, był też sceną, podziału łupów, grabionych przez uczestniczących w rzezi Niemców. „W czasie przebywania na terenie szpitala gen. Dirlewangera, jego żołnierze, przynieśli mu dużą ilość kosztowności, sądząc na oko około 100 kg, i zsypali je przed drzwiami kwatery. Pan generał zrobił inspekcję zdobyczy i kazał wszystko przenieść do swojego pokoju, wspominał cytowany już świadek. Niemiecki oficer  sztabowy kapitan Hans Thieme,(Tiime) profesor prawa  uważał Reinefartha za człowieka z gruntu złego. Opisuje go jako zimnego technokratę, mężczyzną eleganckiego o wyrafinowanym  wyglądzie,  zupełnie pozbawionego wyrzutów sumienia. To właśnie Reinefarth, ten „elegancki oficer z Krzyżem Rycerskim i uprzejmym sposobem bycia, powiedział całkiem spokojnie, do swoich oficerów wzruszając ramionami: „Patrzcie, panowie. Nie mam tyle amunicji, aby ich wszystkich wystrzelać.

Po stłumieniu Powstania wśród uhonorowanych przez Hitlera wysokimi odznaczeniami wojskowymi katów Warszawy między innymi  znaleźli się Dirlewanger i Reinefarth, ten ostatni  tuż po wojnie    został burmistrzem miasteczka Westerland, a także posłem do Landtagu. Nigdy nie poniósł żadnej odpowiedzialności.

Najstraszniejszy dowód, rozmiarów zbrodni, i sadyzmu niemieckiego dokonał się  na Woli, gdzie na utworzonym, Cmentarzu Powstańców,  spoczywa tu około 12.tys. kilogramów ludzkich popiołów.  Tylko to pozostało z 50 tys. mieszkańców zabitych warszawiaków, w pierwszym tygodniu sierpnia, 1944 roku.

Opisywane mordy, są jedynie przykładem tysięcy, podobnych zdarzeń, w okupowanej  lewobrzeżnej  Warszawie. Charakteryzują one  totalną wojnę,   niemieckich agresorów, wojnę  pełną  okrucieństwa, zbrodni, sadyzmu, bestialstwa i dehumanizacji człowieka, przez człowieka w imię  wyższości „ rasy panów”. Niemców! Ludobójstwo, ludności cywilnej  Warszawy, to wdrażanie w życie ideologii niemieckiego nazizmu, w stosunku do Polaków, Narodu, który od siedmiuset lat, zdaniem Hitlera, ciągle blokuje Niemcom, drogę na wschód. 

Po prawej stronie Wisły,  sojusznicza, Armia Czerwona  odpoczywała, czekając na upadek Powstania, by po czterech miesiącach  odpoczynku 17.01. 1944 r. w charakterze wyzwolicieli, wkroczyć do opustoszałej, i spalonej  Warszawy. Powstanie Warszawskie  trwało 63 dni, zginęło w nim około 18 000 powstańców, wskutek masowych mordów i toczących się walk około 150 tys. mieszkańców Warszawy. Straty niemieckie, to  około 26.000 rannych zabitych i zaginionych żołnierzy. Pomimo że stanowiliśmy część wielkiej machiny antyhitlerowskiej, zostaliśmy zdradzeni. Powstanie nie otrzymało, znaczącego wsparcia z zachodu, a żadnego, od Sowietów.

Dlaczego? Tak ogromna tragedia w pamięci historycznej  Europy minęła bez echa? Dziś wszyscy powinniśmy znać i przekazywać prawdę  o tym, że Powstanie Warszawskie przyniosło hańbę, nie tylko Niemcom, Sowietom i aliantom zachodnim, ale też polskim komunistom z (PKWN). Jesteśmy wielkim europejskim narodem, mamy wielką wspaniałą tradycję, odwołujmy się więc do tego co najlepsze, w naszej historii.

Szanowni mieszkańcy Biłgoraja

Dzisiaj 1 sierpnia 2022 r. w 78 rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego czcząc pamięć, o polskich bohaterach, zrywu narodowego,  w obronie wolności, i suwerenności Polski, przed  okupacją niemiecką i sowiecką  roku 1944, wspominając heroizm, obrońców Warszawy, oraz barbarzyństwo, i ludobójstwo niemieckie, w stosunku do narodu  polskiego, nie  sposób, w tych okolicznościach, nie zauważyć analogii historycznych,  Powstania Wa-wa, metod walki  Niemców  z  Powstańcami,  do obecnej wojny, Rosyjsko Ukraińskiej, i podobnych,  bestialskich mordów, zdeprawowanych rosyjskich żołdaków, w stosunku do ludności cywilnej Ukrainy, np. Mariupola, Buczy Charkowa i wielu innych miejscowości.

Od pierwszego dnia, rosyjskiej agresji, Polska wspiera Ukrainę. Bezprecedensowym wysiłkiem i kosztem,  finansowym wszystkich Polaków. Polska, przyjęła przeszło, 5 miliona, uchodźców wojennych z Ukrainy, pokazując światu, a szczególnie zachodniej Europie,  jak należy w praktyce, rozumieć znaczenie,  słów solidaryzm, prawdziwych, chrześcijańskich, wartości europejskich. Polska jako kraj,  Polacy  jako naród, zachowują się jak trzeba, dając innym przykład, chrześcijańskiej  solidarności.

Naszą wszechstronną pomoc, dostrzega świat, wskazując Polskę jako kandydata, do Pokojowej Nagrody Nobla.

Niech mi będzie wolno, część historyczną, uroczystości 78 rocznicy, wybuchu Powstania Warszawskiego,  zakończyć  wypowiedzią, Powstańca Warszawskiego,  zasłyszaną dziś rano w jednej ze stacji telewizyjnych, cytuję: „gdybyśmy w Powstaniu Warszawskim mieli taką pomoc, i taką ilość broni,  jaką dostała Ukraina, to Powstanie Warszawskie skończyłoby się zupełnie inaczej. Ale cóż? Prawdziwych przyjaciół, poznaje się w biedzie. Niech ta wypowiedz, starszego doświadczonego życiem, polskiego patrioty, Powstańca Warszawskiego, pozostanie naszą wspólną polską puentą.

 Dziękuje za uwagę TK.