Biłgorajskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych organizowane przez ŚZŻAK Rejon Biłgoraj

Program uroczystości przewidywał

1. Godz; 16.15. Wystąpienie historyczne dotyczące przykładowych losów Żołnierzy Wyklętych i ich rodzin z Biłgoraja,
2. Złożenie kwiatów i wieńców, zapalenie zniczy przed Pomnikiem Ofiar NKWD i UB przy ul. Poprzecznej oraz Budynku Muzeum Ziemi Biłgorajskiej przy ul. Kościuszki,
3. Modlitwę w intencji zamordowanych przez NKWD i UB Żołnierzy Niezłomnych,
4. Godz; 17.00 Mszę św. W Kościele pw. Chrystusa Króla w intencji Ojczyzny, oraz Żołnierzy Niezłomnych.

Bardzo dziękuję Państwu za przyjęcie zaproszenia i obecność, by wspólnie uczcić Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych” powitał zebranych Tomasz Książek prezes ŚZŻAK Rejon Biłgoraj.

Szanowni Zebrani
W czasie kiedy 8 maja 1945 roku w Paryżu i Londynie pito szampana i wiwatowano zwycięstwo, w Biłgoraju sowieckie NKWD w sposób podstępny zwabiło w pułapkę 22 członków biłgorajskich struktur AK by wywieść ich na Majdanek.
Wśród wywiezionych między innymi byli: Maksymilian Perkowski ps. „Przemysłowiec”, Antoni Nowiński ps „Burak”, Zenon Buszkowski ps „Żółty” ,Stanisław Buszkowski ps „ Golibroda”, Jan Lengowicz ps „Biały”, Ryszard Gołąb ps „Czarny”, Jerzy Szperkowski, Tolek Kosobudzki, Roman Wolanin, Feliks Sadowski, Jan Łuczyn, Ignacy Brodziak.
„Wszyscy byliśmy codziennie przesłuchiwani i poddawani zbiorowej mustrze w sowieckim stylu” opisywał bolszewicki podstęp, Antoni Nowiński ps „Burak”. „Ze szczególną nienawiścią i gorliwością musztrowała nas niewiele starsza od nas Żydówka w stopniu lejtnanta NKWD. Sytuacja taka trwała około tygodnia i gdyby nie odwaga i zaradność Maksymiliana Perkowskiego ps.„Przemysłowiec”, który zorganizował udaną ucieczkę biłgorajskiej grupy, wszyscy z pewnością bylibyśmy wywiezieni na „białe niedźwiedzie” w głąb Związku Sowieckiego”. Pomimo zakończenia II wojny w Europie, nowy sowiecki okupant prowadził nadal brutalną okupacyjną wojnę z Polakami w starym, zaborczym rosyjskim stylu.
Wielu żołnierzy AK sowieci wywieźli w głąb Rosji. Jednym z nich był bosmat Marynarki Wojennej, żołnierz AK sekcji wywiadu w oddziale „ Corda” Michał Kochmański ps „Gryf”. Po czterech latach zesłania, z Riazania „ Gryf” powrócił w 1947r. Władza ludowa nie pozwoliła mu na jakąkolwiek stabilizację. Tak jak inni, którym udało się powrócić był nadal wrogiem pod specjalnym nadzorem UB. Był prześladowany, inwigilowany bez pracy, z obowiązkiem ciągłego meldowania się na UB.

Szanowni Państwo
Stoimy przed byłą siedzibą Biłgorajskigo Komendanta Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa por. Mikołaja Kruta, który od grudnia 1944r z rozkazu komunistów tworzył i utrwalał w Biłgoraju obcy Polakom system komunistyczny. To w tym budynku przez długie miesiące od powrotu z zesłania musiał meldować się były zesłaniec z Riazania żołnierz Obwodu Biłgorajskiego AK Michał Kochmański ps „ Gryf „
Pierwszy meldunek komendanta UB Mikołaja Kruta do władz Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie brzmiał – „W UB w Biłgoraju pracuje 31 ludzi, w Komendzie Powiatowej Milicji wraz z posterunkami 170 funkcjonariuszy, 10 agentów, 28 informatorów. Stan w areszcie: 58 osób, w tym 36 z AK, 9-ciu obszarników, reszta folksdojcze”.
Żołnierz AK oddziału „Corda” sekcji wywiadu kpr. Wacław Kosmala ps. „Okrzeja” aresztowany był trzy krotnie, pierwszy raz 4 kwietnia 1945r. Z domu związanego powrozami, prowadzono go przez miasto jak mordercę lub zwierzę. W celach panowało niebywałe przepełnienie, wilgoć ze ścian cieknąca woda, smród, nawet świeczka nie chciała się palić. Przesłuchiwany był osobiście przez z-cę komendanta, zwyrodnialca Edwarda Słowika nazywanego„ Murzynkiem”, po którego przesłuchaniach pozbawionego świadomości, Wacława Kosmalę wrzucano do celi półprzytomnego.
Oprócz bezpośrednich tortur na żołnierzach AK, Żołnierzach Wyklętych w stosunku do ich rodzin, komuniści stosowali represje o zbiorowej odpowiedzialności. Były to wyrafinowane metody i sposoby łamania ludzkich kręgosłupów, losów, karier i charakterów. Nękania, prowokacje, zesłania, więzienia, zaginięcia, mordy, także mordy skrytobójcze, rewizje, przesłuchania, zatrzymania, inwigilacje, zastraszanie, groźby, pobicia, wymuszenia, domiary, wywłaszczenia, kontyngenty. Los żon i matek Akowców, Żołnierzy Wyklętych, był przez komunistów z góry przesądzony. Najpierw były żonami i matkami wrogów ludu, później wdowami wrogów ludu. Dzieci Akowców stygmatyzowano „ wilczymi biletami”, zamykano im drzwi wyższych uczelni, utrudniano nawet ukończenie szkoły średniej. My ich dzieci, pokolenie powojenne, nazywani byliśmy „Dziećmi wywrotowców” a nasi Rodzice „Wrogami ludu i zaplutymi karłami reakcji ”.
Przed wyborami, referendami lub innymi ważnymi wydarzeniami politycznymi Akowców profilaktycznie zamykano w aresztach. Żołnierz AK oddziału „Ojca Jana’ ppor. Tadeusz Kozdra ps. „Czajka” zatrzymywany i aresztowany był trzykrotnie. Również trzykrotnym przesłuchiwanym więźniem tego budynku był żołnierz AK ppor. Kazimierz Pacyk ps „ Grom”. Z podobnego powodu, żołnierz AK plut. Franciszek Nizio ps. „Jagoda” aresztowany był dwukrotnie, do aresztu zabrany był podczas prac polowych. Władza komunistyczna bardzo dbała, by zwycięstwa wyborcze i referenda odbywały się zgodnie z planem sowietyzacji Polski.


Małżeństwo akowskie Irena Kulińska ps „ Rosa” i mjr. Wacław Kuliński ps „Ryś”, poddawani byli ciągłym domowym rewizjom najczęściej pod pretekstem poszukiwania broni. W efekcie tych prowokacji wykwaterowani zostali z własnego domu do pomieszczeń gospodarczych. W ich domu zakwaterowano milicjantów. Wacław Kuliński w biłgorajskim więzieniu wydobywczym UB był uwięziony i przesłuchiwany był ponad trzy miesiące.


Córka żołnierza AK kpr. Wacława Kosmali ps. „Okrzeja” Anna Hawryluk po złożeniu podania o pracę w 1971r w Biłgoraju, od inspektora Powiatowego Wydziału Oświaty usłyszała – „ Pracę dla nauczycieli w Biłgoraju to my mamy dla swoich”. Po zdanym egzaminie do Zespołu Szkół Elektrycznych przez syna żołnierza AK Franciszka Nizio , 1 września 1973 roku, od niedoszłej wychowawczyni syn Jerzy Nizio dowiaduje się że nie będzie uczniem tej szkoły. Stygmatyzacja i podobne trudności dotknęły także dzieci a precyzyjniej córek Maksymiliana Perkowskiego ps. „Przemysłowiec, Mari i Haliny. Pomimo zdanego egzaminu, ich nazwiska na liście przyjęć nie uzyskały akceptacji władzy ludowej.

Szanowni Zebrani
To tylko kilka z wielu przykładów represji wobec środowiska biłgorajskiego AK. Jako reprezentanci pokolenia powojennego mamy pełną świadomość że agresja komunistów dotyczyła również bardzo wielu innych środowisk patriotycznych i zwykłych obywateli którzy chcieli normalnie żyć. Kto z komunistyczną władzą nie chciał współpracować, stawał się obywatelem gorszym, obywatelem drugiej kategorii.
Najdłużej ukrywającym się żołnierzem wyklętym na Ziemi Biłgorajskiej był żołnierz AK Oddziału „Ojca Jana” por. Andrzej Kiszka ps. „Dąb”. Zadenuncjowany, aresztowany przez biłgorajską Milicję w grudniu 1961 roku z więzienia wyszedł dopiero po 10 latach w 1971 r.
Przytaczane przykłady z terenu Biłgoraja charakteryzują metody, formy, zakres i zasięg działania komunistów w zniewalaniu polskiego narodu przez sowieckiego okupanta również w wielu innych miastach i miasteczkach na ziemi Biłgorajskiej, Zamojskiej jak również w całym kraju. Ostatni członek ruchu oporu w kraju sierżant Józef Franczak ps. „Lalek” zginął w obławie pod Piaskami 21 października 1963 roku, osiemnaście lat po wojnie.


Szanowni Zebrani!
Pamiętając o tej ponadczasowej, polskiej lekcji patriotyzmu traktujmy ją jak naszą wspólną wielką historyczną odpowiedzialność, powinność wobec naszych Rodzin i zadanie wobec Ojczyzny, wobec pamięci o „Żołnierzach Wyklętych”. Jak mawiał poeta „Umarłych wieczność dotąd trwa dokąd pamięcią im się płaci”.
Modlitwę za zamordowanych Żołnierzy AK, Żołnierzy Wyklętych poprowadziła pani Anna Kozdra członek ŚZŻAK w Biłgoraju. Znicze zapaliły i złożyły wieńce delegacje: ŚZŻAK, Parlamentarzyści, Delegacje samorządowe, Miasta Biłgoraj, Gminy Biłgoraj, Zespołu Szkół Leśnych, LO.im ONZ, organizacji pozarządowych, Stowarzyszenia Piłsudczyków, WiN, LOK. Mszę św. w kościele pw. Chrystusa Króla celebrował ks. Radosław Sokołowski.


Cześć i Chwała Bohaterom.
ŚZŻAK Rejon Biłgoraj.